wtorek, 3 kwietnia 2012
Sennik Ramię
- Jasne – odrzekł apatycznie Bubber. Otworzył drzwi. – Do zobaczenia. – Zszedł po schodach. Po chwili dobiegł ją odgłos butów szurających po chodniku. I już go nie było. - Bubber, chodź no tutaj! – May Surle gniewnie stanęła na werandzie. – Natychmiast proszę tu przyjść i usiąść przy stole. - Dobrze. – Bubber powoli wspiął się na ganek i wszedł do domu. - Co ci jest? – Złapała go za ramię sennik. – Gdzieś ty się podziewał? Niedobrze ci? - Jestem zmęczony. – Bubber potarł czoło. Z pokoju nadszedł odziany w podkoszulek ojciec, niósł gazety. - Co się dziej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz