Czas mój odlicza się przyspieszony (zapisywałam to podświadomie, w świadomości byłam przekonana, że nic się nie stanie, że nie uderzę w siebie). W lutym 1989 skończyłam drugi tom „Pamiętnika", moje serce było przeciążone napięciem, jakim żyłam, porównywałam siebie do anioła śmierci, halucynowałam. 7 lutego – Przychodzi
lęk sennik, niezmienny, wkrada się jak złodziej do
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz