Milczał chwilę, nie wstając jednak z fotela. – Panie Tyson, nasza organizacja... - Aha, mogę panu powiedzieć coś jeszcze, w sumie, co mi szkodzi. Porządni faceci nie chodzą po ulicach stadami. To samotnicy, wędrują po świecie pojedynczo. Jak się czasami spotka dwóch z nich, to pomagają sobie. Jak się ich skompletuje więcej, trzech, czterech, to razem mogą próbować coś zrobić, tak jak ja, Momorion i Łatka. Ale kiedy porządni faceci zaczynają płacić składki, dostają
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz