Mówiłam dalej: - Czas nie jest twoim sługą tej nocy, panie. Zawróć ze mną do Norstead, a przegrasz. Odeślij mnie z jednym ze swoich ludzi i znów przegrasz, ponieważ musisz zawieźć do Sokolego Jaru dwanaście i jedną narzeczoną, albo stracisz honor. Potrząsnął mną tak silnie, jakbym była słomką, ale nie opuściłam wzroku. Później odepchnął mnie na
bok sennik. Upadłam na kolana, uderzywszy się przy tym o
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz