Jak na razie żadnych zwierząt w najbliższym otoczeniu nie dostrzegam, choć roślinność jest tu rzadka i chyba specjalnie przetrzebiona, nawet w dość znacznej odległości od ogrodzenia, otaczającego szczyt wzgórza. – Hallo, Miller! Jesteście gotowi? – słyszę jak senator łączy się z wieżą. – Tak jest, panie senatorze! – dochodzi ninie zniekształcony
głos znaczenie snu z radiotelefonu. – Możemy zac
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz