czwartek, 3 maja 2012

pokuśtykała do wiszącego nad kominkiem

Pokuśtykała do wiszącego nad kominkiem lustra i przejrzała się w nim. Dostrzegła wyblakłe oczy, głęboko osadzone w zasuszonej twarzy. Znikało, wszystko znikało, jak tylko chłopiec ją opuszczał. - Do widzenia – powiedział Bubber. - Proszę – wyszeptała. – Proszę, przyjdź znowu. Przyjdziesz? - Jasne – odrzekł apatycznie Bubber. Otworzył drzwi. – Do zobaczenia. – Zszedł po schodach. Po chwili dobiegł ją odgłos butów szurających po chodniku. I ju

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz