poniedziałek, 14 maja 2012

Razy sennik

– Nie bój nic, ja ci się potem odwdzięczę. Bij żesz! Tyson wziął zamach. Potężny zamach. Wiedział, że może to zrobić. Złamać to grube ramię. Tyson znał swoją siłę. Pałka opadła. Olczoj zbladł, zacisnął wargi, krew pojawiła się w kąciku ust. Ręka dziwnie wykręcona. Jakby Olczoj miał dwa łokcie. - Teraz ty – jego głos drżał. – Stań tu, pod drzwiami. Dostaniesz w łeb, potem jeszcze parę razy znaczenie snu cię zdzielę. Co masz mówić ? Wszedłem i przyładowali mi w głowę. Tylko pamiętaj. Dlaczego... Nadstaw łeb. Tyson zamilkł. Czekał na ból i choć tak wiele bólu już doświadczył tego dnia, bał się. Z każdą chwilą bał się coraz bardziej. Stał tyłem do Olczoja. Źle, lep

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz