sobota, 9 czerwca 2012

Znaczenie snu Papier

Pokój zawirował jej przed oczami jak w jakimś dzikim tańcu. Chrapliwie zaczerpnęła tchu. - Bernardzie, ty... ty więcej nie przyjdziesz? - Nie, ojciec mi zabrania. Cisza. Staruszka wzięła pierwszy z brzegu tom i powoli wróciła na krzesło. Po chwili drżącymi rękami podała mu go. Chłopiec wziął książkę bez słowa i zerknął na okładkę. - Czytaj, Bernardzie. Proszę. - Dobrze. Od którego miejsca mam zacząć? - Wszystko jedno. Wszystko jedno, Bernardzie. Zaczął czytać. Była to książka Trollope'a; słyszała zaledwie urywki zdań. Uniosła dłoń do czoła i dotknęła suchej skóry, cienkiej i wiotkiej jak stary sennik papier. Drżała przepełniona lękiem. Ostatni raz? Bubber czytał, powoli i monotonnie. Koło okna brzęczała muc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz