Tyson spojrzał na zegarek.
znaczenie snu mały powinien już tu być. Koleżkę sobie znalazłeś. - Dawno nie gadałem z przyjemniejszym facetem. – Wstał z fotela, wyjrzał przez okno baru. Rynek był pusty, tylko dwóch wyrostków siedziało na ławce pod drzewami. Jednego z nich Tyson już widział, Swel, brat Plama. Drugiego nie znał. Po chwili pojawił się Robert. Szedł w stronę baru dosyć szybko i pewnie, tylko od czasu do c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz