niedziela, 10 czerwca 2012

walczym mężnie lecz bez

Walczym mężnie, lecz bez wiary, Przeciw tej krakowskiej hydrze, Patrząc, rychłoli ofiary I z naszego grona wydrze. Przeżyliśmy tu, w tej sali, Pięć lat naszych młodych rojeń; Tutaj życieśmy czerpali Z tak zwanej czary u p o j e ń. Weszliśmy w te ciche bramy W naszych lat młodzieńczych wiośnie, Niewinni jak dziecię Mamy, Gdy pierś jej tuli radośnie. Weszliśmy pełni zapału, Że zmienimy świata kolej, Że stworzymy, choć pomału, Polskę, co ma we łbie olej. . . Nie broniąc się przed męczeństwem, Nie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz