piątek, 23 marca 2012
Koniec znaczenie snu
W ciągu 10 dni doszłam do zarodka samej siebie i być może się rozwinę, narodzę, urosnę. Jeżeli po drodze nie dokonam aborcji. Nie wiem, czy moja matka chciała mnie usunąć, nie pozwalał jej na to, na poziomie świadomym, nakaz religijno –moralny. Nie wiem, co czuła, co myślała. Wiem, że mnie nie chciała. Teraz ja muszę siebie chcieć, by się narodzić. To rodzice zapędzili mnie do pułapki – gwałtu. Czy dokonam aborcji, czy wyrzucę z siebie całą resztę? Oto, Boże, moje poczęcie, co z tym uczynię? To początek, Boże, co dalej, co jest we mnie dalej pomiędzy aborcją, gwałtem, a ostatnią sceną bezmiłości, kiedy raniono mnie do końca i ostatecznie? I na znaczenie snu koniec ta
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz